Moment, w którym dowiadujesz się, że będziesz potrzebować peruki, jest jednym z najtrudniejszych w całym procesie leczenia. Może to była rozmowa z onkologiem o chemioterapii, może diagnoza łysienia plackowatego, a może inna choroba, która wpływa na Twoje włosy. Wiemy, że w tej chwili czujesz przytłoczenie – to naturalne.
Pacjenci często mówią nam, że najbardziej boją się momentu, gdy spojrzą w lustro i zobaczą siebie bez włosów. „Czy będę wyglądać jak chory człowiek?”, „Czy ludzie będą się na mnie gapić?”, „Czy moje dzieci się mnie przestraszą?” – to pytania, które słyszymy codziennie. Jedna z naszych pacjentek powiedziała, że bardziej niż samej choroby bała się reakcji współpracowników w pracy. Inna opowiadała, jak przez tydzień nie mogła wyjść z domu, bo nie wiedziała, jak sobie poradzić z utratą włosów.
Utrata włosów to nie tylko zmiana wyglądu. To utrata części siebie, swojej tożsamości. Włosy to nasza fryzura na ważne spotkanie, sposób wyrażania siebie, codzienny rytuał czesania. Kiedy zaczynają wypadać, czujesz jakbyś tracił kontrolę nad własnym ciałem. Do tego dochodzi strach przed reakcją otoczenia, obawa przed współczuciem w oczach innych, lęk przed byciem „tym chorym”.
W Polsce rocznie tysiące osób przechodzi przez to, co Ty teraz. Nie jesteś sam. Utrata włosów podczas chemioterapii dotyczy około 65% pacjentów onkologicznych. Łysienie plackowate dotyka 2% populacji. Do tego dochodzą inne schorzenia autoimmunologiczne, zaburzenia hormonalne, skutki radioterapii. Każda z tych osób przechodziła przez ten sam strach, te same wątpliwości – i każda znalazła sposób, żeby sobie poradzić.
Współczesne peruki to już nie te same wyroby, które kojarzyły się z nienaturalnym wyglądem sprzed lat. Technologia poszła tak daleko, że często nawet bliscy nie zorientują się, że nosisz perukę. Jedna z naszych pacjentek po trzech miesiącach noszenia peruki usłyszała od koleżanki: „Ale fajnie obcięłaś włosy, świetnie ci w tej fryzurze!” Inna opowiadała, że jej mąż powiedział, że w peruce wygląda jak dwadzieścia lat temu, gdy się poznali.
Najważniejsze, co chcemy Ci powiedzieć: to przejściowy etap Twojego życia. Włosy odrosną – u większości pacjentów po chemioterapii pierwsze włosy pojawiają się już 3-6 tygodni po zakończeniu leczenia. W przypadku łysienia plackowatego często udaje się osiągnąć remisję. A peruka pomoże Ci przejść przez ten czas z godnością i poczuciem normalności.
Pierwsze dni z peruką to nauka nowej rutyny. Rano, zamiast układać włosy, zakładasz perukę – zajmuje to dosłownie 30 sekund. Na początku możesz czuć lekki ucisk na głowie, jakbyś nosił czapkę. To normalne uczucie, które znika po kilku dniach. Często słyszymy: „Bałam się, że będzie mi gorąco i niewygodnie, a po tygodniu zapominam, że ją mam na głowie”.
Po pierwszym tygodniu nabierasz pewności siebie. Przestajesz sprawdzać co chwilę w lustrze, czy peruka dobrze leży. Zaczynasz wychodzić z domu bez tego ścisku w żołądku. Jedna z naszych pacjentek opowiadała: „Po dwóch tygodniach poszłam na spotkanie rodzinne. Nikt nie zauważył. Mogłam się cieszyć rozmową z bliskimi, zamiast martwić się o swój wygląd”.
Po miesiącu peruka staje się częścią Ciebie. Wiesz już, jak ją pielęgnować, jak układać. Możesz eksperymentować z fryzurami – niektóre pacjentki mówią, że dzięki peruce spełniły marzenie o długich włosach lub odważyły się na kolor, którego nigdy wcześniej nie miały. Wracasz do normalnych aktywności – spotykasz się ze znajomymi, idziesz do pracy, robisz zakupy. Życie znów toczy się normalnym rytmem.
Co najważniejsze – odzyskujesz poczucie kontroli. Sama decydujesz, kiedy i komu powiesz o swojej chorobie. Nie musisz tłumaczyć się każdemu napotkanemu człowiekowi. Możesz skupić się na leczeniu i powrocie do zdrowia, zamiast martwić się spojrzeniami innych.
Wiele osób martwi się kosztami peruki, ale mamy dobrą wiadomość – Narodowy Fundusz Zdrowia refunduje peruki dla pacjentów, którzy je potrzebują z powodów medycznych. Procedura jest prostsza, niż myślisz. Twój lekarz prowadzący – onkolog, dermatolog lub inny specjalista – wystawi Ci zlecenie na perukę z kodem Z.02.01.
Z tym zleceniem przyjdziesz do nas, a my zajmiemy się całą resztą. NFZ pokrywa kwotę do 350 złotych raz w roku. Jeśli jesteś osobą dorosłą, dopłacisz tylko 35 złotych – to Twój udział własny. Dla dzieci do 18 roku życia peruka jest całkowicie bezpłatna, rodzice nie płacą ani złotówki. Resztą zajmuje się NFZ, my wszystko rozliczymy.
Często pacjenci pytają: „A co jeśli peruka kosztuje więcej niż limit NFZ?” Wtedy dopłacasz tylko różnicę. Na przykład, jeśli wybierzesz perukę za 500 złotych, NFZ pokryje 315 złotych (350 zł minus Twoje 35 zł udziału), a Ty dopłacisz 185 złotych. Zawsze dokładnie wyjaśnimy Ci koszty przed zakupem.
Pamiętaj, że zlecenie jest ważne przez określony czas, więc nie odkładaj wizyty. Jeśli masz wątpliwości co do zlecenia lub procedury, zadzwoń do nas – pomożemy Ci wszystko wyjaśnić, sprawdzimy czy dokumenty są prawidłowo wypełnione.
Wybór pierwszej peruki to ważna decyzja, ale nie musisz jej podejmować sam. Nasi specjaliści pomogą Ci dobrać perukę, która będzie wyglądać naturalnie i pasować do Twojej twarzy. Często pacjenci chcą perukę identyczną z ich naturalnymi włosami, ale warto rozważyć drobne zmiany – może odcień jaśniejszy lub ciemniejszy, może trochę krótsza fryzura. Czasem taka zmiana pomaga psychologicznie – nie przypominasz sobie co chwilę o utracie własnych włosów.
Pielęgnacja peruki jest prostsza niż myślisz. Peruki syntetyczne wystarczy myć raz na 2-3 tygodnie specjalnym szamponem. Schną same, nie trzeba ich suszyć suszarką. Peruki z włosów naturalnych wymagają trochę więcej uwagi, ale dają większe możliwości stylizacji – można je kręcić, prostować, farbować. Nauczymy Cię wszystkiego podczas pierwszej wizyty.
Ważna rada: kup perukę zanim stracisz włosy. Dzięki temu łatwiej dobrać odpowiedni kolor i fryzurę. Poza tym psychologicznie łatwiej jest oswoić się z peruką, gdy jeszcze masz własne włosy. Możesz ją nosić stopniowo – najpierw godzinę dziennie w domu, potem na krótkie wyjścia.
Pamiętaj też o komforcie skóry głowy. Podczas chemioterapii skóra może być wrażliwa. Pod perukę warto nosić delikatną, bawełnianą chustę lub specjalną czapeczkę. To zapobiegnie podrażnieniom i sprawi, że noszenie peruki będzie bardziej komfortowe. Niektórzy pacjenci na noc zakładają miękkie czapki – skóra głowy oddycha, a Ty nie martwisz się o wygląd.
I ostatnia, może najważniejsza rada: daj sobie czas. Pierwsze spojrzenie w lustro po założeniu peruki może być emocjonalne. To normalne. Nie oceniaj od razu. Noś perukę w domu przez kilka dni, przyzwyczaj się do swojego nowego wyglądu. Większość pacjentów mówi nam, że po tygodniu peruka staje się ich „nowymi włosami” i przestają o niej myśleć.